Maserati od lat buduje auta, które mają wyglądać i brzmieć jak coś więcej niż zwykłe premium. W SUV-ie ta sztuczka jest najtrudniejsza, bo trzeba połączyć emocje, przestrzeń i codzienną użyteczność. Ja patrzę na ten temat tak: jeśli taki samochód ma kosztować poważne pieniądze, musi dawać coś więcej niż tylko wysoki prześwit. Poniżej rozkładam aktualną ofertę marki, pokazuję różnice między Grecale i Levante oraz wyjaśniam, kiedy taki wybór naprawdę ma sens.
Najważniejsze fakty o SUV-ach Maserati
- W 2026 roku głównym SUV-em marki jest Grecale, a Levante pozostaje przede wszystkim autem z rynku wtórnego.
- W Polsce Grecale występuje w kilku odmianach: 300 HP, Modena, Trofeo i Folgore, z cenami od około 343 tys. zł do ponad 660 tys. zł.
- To nie jest SUV nastawiony wyłącznie na praktyczność. Najmocniej grają tu dźwięk, reakcja na gaz i sportowe zestrojenie.
- Elektryczny Folgore ma sens głównie wtedy, gdy masz zaplecze do ładowania i naprawdę chcesz jeździć bez silnika spalinowego.
- Levante ma dziś sens głównie wtedy, gdy chcesz większego, klasycznego Maserati i akceptujesz wiek używanego egzemplarza.

Jak dziś wygląda oferta SUV-ów Maserati
W aktualnej polskiej ofercie najważniejszym SUV-em marki jest Grecale. To on przejął rolę auta, które ma łączyć codzienność z emocjami, a przy okazji pokazuje, w którą stronę Maserati poszło w ostatnich latach: więcej techniki, więcej wariantów napędu i wyraźne rozdzielenie wersji od spokojniejszej do wyraźnie sportowej. Levante nadal istnieje w świadomości fanów, ale dziś funkcjonuje głównie jako model z rynku wtórnego, a nie nowy wybór z salonu.
Najkrócej mówiąc, gama jest dziś prosta do odczytania. Masz wersję wejściową z 2.0 MHEV, mocniejszą odmianę Modena, ostrzejsze Trofeo i elektryczne Folgore. Taki układ dobrze pokazuje, że Maserati nie chce sprzedawać jednego „uniwersalnego” SUV-a, tylko kilka różnych interpretacji tego samego pomysłu.
| Wersja | Co oferuje | Charakter |
|---|---|---|
| Grecale 300 HP | 2.0 MHEV, punkt wejścia do gamy | Codzienny, najłagodniejszy |
| Grecale Modena | 330 KM, lepsza równowaga między komfortem a osiągami | Najbardziej zbalansowany |
| Grecale Trofeo | 530 KM, najostrzejsza spalinowa odmiana | Najbardziej emocjonalny |
| Grecale Folgore | 550 KM, napęd elektryczny | Cichy, mocny, nowoczesny |
| Levante | Dziś głównie rynek wtórny | Większy, bardziej klasyczny |
To ważne, bo od razu ustawia oczekiwania. Jeśli ktoś szuka auta nowego, aktualnego i z pełnym wsparciem marki, Grecale jest naturalnym kierunkiem. Jeśli ktoś chce głównie „starego” Maserati w większym nadwoziu, patrzy już na Levante, ale musi zaakceptować wiek i stan konkretnego egzemplarza. Skoro wiemy, co dziś faktycznie jest w grze, warto sprawdzić, dlaczego ten SUV nie jest po prostu kolejnym luksusowym crossoverem.
Dlaczego ten SUV nadal pachnie supersamochodem
W Maserati najciekawsze jest to, że nawet SUV nie próbuje być wyłącznie wygodnym środkiem transportu. Tu wciąż czuć ambicję marki, która przez lata budowała wizerunek na autach bardziej zmysłowych niż racjonalnych. Ja zawsze patrzę na takie samochody przez pryzmat kierowcy, a nie katalogu: czy po kilku kilometrach nadal chcesz jechać szybciej, czy tylko odhaczysz, że parametry wyglądają dobrze na papierze.
W najlepszych odmianach Grecale dostajesz właśnie ten drugi, trudniejszy do podrobienia składnik. Reakcja na gaz jest szybka, układ kierowniczy ma dawać kontakt z nawierzchnią, a zawieszenie nie rozmywa ruchów nadwozia tak bardzo, jak robi to wiele ciężkich SUV-ów premium. Nie chodzi o to, żeby auto było twarde i męczące. Chodzi o to, żeby czuć, że zostało zestrojone pod kierowcę, a nie wyłącznie pod komfort z folderu.
To samo dotyczy dźwięku i sposobu oddawania mocy. W wersjach spalinowych emocje robią nie tylko osiągi, lecz także sposób budowania przyspieszenia i akustyka. W elektrycznym Folgore ten efekt jest inny, bardziej nowoczesny, ale nadal ma w sobie sporą dawkę natychmiastowości. Znika teatralność wydechu, pojawia się brutalny moment obrotowy. Dla jednych to plus, dla innych strata, i właśnie tu leży uczciwy kompromis.
W praktyce oznacza to, że Maserati SUV nie jest próbą zrobienia „najbardziej rozsądnego” auta w klasie. To raczej próba przeniesienia emocji znanych z supersamochodów do nadwozia, które da się normalnie użytkować na co dzień. I dlatego porównanie z Levante ma sens, bo oba auta grają podobną melodię, ale w zupełnie innym tempie.
Teraz przejdę do najważniejszego wyboru po stronie kupującego: czy lepszy będzie aktualny Grecale, czy używany Levante.
Grecale czy Levante co wybrać dziś
Levante było dla Maserati przełomowe, bo pokazało, że włoska marka potrafi zrobić duży SUV bez utraty charakteru. Grecale robi coś innego: jest bardziej aktualne, bardziej dopracowane pod dzisiejsze standardy i lepiej wpisuje się w obecny kierunek marki. Jeśli patrzę na to chłodno, Grecale jest wyborem nowocześniejszym, a Levante bardziej emocjonalnym, ale też bardziej obciążonym wiekiem konkretnej sztuki.
| Cecha | Grecale | Levante |
|---|---|---|
| Status | Aktualny SUV marki | Głównie rynek wtórny |
| Charakter | Nowocześniejszy, zwinniejszy, bardziej miejski | Większy, klasyczny, bardziej grand touring |
| Wybór napędu | Hybryda, spalinowe odmiany i elektryczny Folgore | To już auto używane, zależne od konkretnej wersji |
| Ryzyko zakupu | Wyższa cena wejścia, ale nowy samochód | Niższa cena startowa, ale większe znaczenie historii serwisowej |
| Dla kogo | Dla kogoś, kto chce aktualne Maserati do codziennej jazdy | Dla kogoś, kto chce większe nadwozie i nie boi się auta z przebiegiem |
Jeśli miałbym wybierać bez sentymentu, brałbym Grecale wtedy, gdy szukam nowego auta i chcę mieć spokój z aktualnością modelu. Levante zostawiłbym tym, którzy świadomie polują na większy, bardziej klasyczny charakter i wiedzą, jak ocenić stan używanego egzemplarza. To porównanie prowadzi już prosto do pieniędzy, bo w tej klasie emocje są ważne, ale koszt zakupu i obsługi potrafi bardzo szybko sprowadzić dyskusję na ziemię.
Ile to kosztuje naprawdę i co policzyć przed zakupem w Polsce
W Polsce różnice cenowe są dziś na tyle duże, że warto patrzeć nie tylko na sam model, ale też na wersję. W gotowych autach na krajowej ofercie można spotkać Grecale 300 HP w okolicach 359-369 tys. zł, a promocyjne kampanie schodzą nawet do poziomu 343 tys. zł. Modena zwykle kręci się wokół 399-441 tys. zł w ofertach promocyjnych i 443-473 tys. zł w cenach regularnych. Folgore potrafi kosztować około 499 tys. zł w promocji i 576 tys. zł regularnie, a Trofeo dochodzi mniej więcej do 664 tys. zł.
| Wersja | Orientacyjna cena w Polsce | Co z tego wynika |
|---|---|---|
| Grecale 300 HP | od ok. 343 tys. zł do ok. 417 tys. zł | Najrozsądniejszy start, jeśli chcesz wejść do marki bez przepłacania za moc |
| Grecale Modena | ok. 399-473 tys. zł | Najlepszy kompromis między charakterem a codziennym użytkowaniem |
| Grecale Folgore | ok. 499-576 tys. zł | Ma sens tylko wtedy, gdy realnie planujesz ładowanie w domu lub w pracy |
| Grecale Trofeo | ok. 664 tys. zł | Kupujesz przede wszystkim emocje i osiągi, nie racjonalność |
Jest jeszcze druga rzecz, którą w Polsce trzeba brać serio: obsługa i logistyka. Sieć serwisowa jest skoncentrowana głównie w Warszawie i Krakowie, więc dla części osób dojazd na przegląd nie będzie drobiazgiem, tylko realnym elementem posiadania auta. Przy takim samochodzie od razu zakładam też droższe opony, hamulce i ubezpieczenie, bo przy felgach 20-21 cali budżet potrafi rosnąć szybciej, niż chciałby właściciel.
Jeśli wybierasz Folgore, dochodzi jeszcze jedna prosta zasada: bez sensownego ładowania domowego to auto łatwo zamienia się z wygodnego premium w logistyczny projekt. Jeśli wybierasz używane Levante, kluczowa będzie historia serwisowa, stan zawieszenia i elektroniki, bo oszczędność na wejściu nie może później zjeść całego budżetu na naprawy. I właśnie dlatego ostatni krok to już nie cena sama w sobie, tylko decyzja, jakiego dokładnie doświadczenia oczekujesz.
Kiedy włoski SUV ma więcej sensu niż kolejny racjonalny wybór
Jeżeli chcesz samochodu, który łączy styl, dźwięk i wyraźny charakter prowadzenia, Grecale jest dziś najuczciwszą odpowiedzią Maserati na pytanie o SUV-a. Jeśli zależy Ci na większym nadwoziu i bardziej klasycznej sylwetce, Levante nadal potrafi być ciekawym wyborem, ale tylko jako dobrze sprawdzony egzemplarz z rynku wtórnego. A jeśli chcesz wejść w świat elektrycznego premium bez rezygnacji z mocnej osobowości auta, Folgore jest opcją, którą trzeba oceniać razem z infrastrukturą ładowania, nie tylko z ceną.
W mojej ocenie właśnie tu leży sedno tego tematu: Maserati nie próbuje być najbardziej racjonalnym SUV-em w klasie. Ono ma być tym, które kupuje się wtedy, kiedy chcesz jeszcze odrobinę emocji, stylu i mechanicznego charakteru, a nie tylko kolejne poprawne premium.