Nowe BMW M5 G90 - limuzyna, która myśli jak supersamochód

3 sierpnia 2026

Błyszczące, zielone BMW M5 G90 z czarnymi felgami stoi na tle przemysłowych rur.

Spis treści

Nowe BMW M5 w generacji G90 to samochód, który łączy dwa światy, zwykle od siebie oddzielane: komfortową limuzynę i maszynę o osiągach zbliżonych do aut stricte sportowych. Poniżej rozkładam ten model na czynniki pierwsze: od napędu i parametrów, przez zachowanie na drodze, po ceny w Polsce i sens zakupu. Zależało mi na tym, żeby odpowiedź była praktyczna, bo przy takim aucie same liczby nie wystarczą.

Najważniejsze informacje o nowym M5

  • To siódma generacja M5 z układem M Hybrid, 4,4-litrowym V8 i napędem elektrycznym.
  • Systemowa moc wynosi 727 KM, a moment obrotowy 1000 Nm.
  • Przyspieszenie 0-100 km/h zajmuje 3,5 s, a z pakietem M Driver's Package prędkość maksymalna rośnie do 305 km/h.
  • W trybie elektrycznym auto przejedzie 62-68 km według WLTP.
  • W Polsce cena startuje od 687 500 zł, a wersja Touring od 698 000 zł.
  • To auto jest bardzo szybkie, ale też ciężkie: masa własna sedana to 2515 kg.

Co to za samochód i dlaczego budzi tyle emocji

BMW M5 G90 to nie jest zwykła „mocniejsza seria 5”. To pełnoprawne M, ale z zupełnie inną filozofią niż kilka lat temu. Pod maską pracuje 4,4-litrowe V8 M TwinPower Turbo, a całość wspiera silnik elektryczny zintegrowany z 8-biegową automatyczną skrzynią. Efekt jest prosty do opisania, ale trudniejszy do zignorowania: 727 KM i 1000 Nm, czyli wartości, które jeszcze niedawno kojarzyły się bardziej z egzotycznymi superautami niż z limuzyną do codziennej jazdy.

Dla mnie najciekawsze jest to, że BMW nie próbuje udawać ani tradycyjnego V8 bez kompromisów, ani elektryka bez charakteru. Zamiast tego buduje auto, które potrafi ruszyć niemal bezgłośnie, po chwili oddać pełny moment obrotowy i dalej zachować typową dla M-ek chęć do jazdy. To właśnie dlatego ten model wywołuje tyle dyskusji: nie dlatego, że jest szybki, tylko dlatego, że zmienia definicję tego, czym może być współczesny supersedan.

W praktyce oznacza to jedno: M5 nie jest już wyłącznie „na okazję”. To samochód, który ma sens także wtedy, gdy jedziesz nim do pracy, na dłuższą trasę albo po prostu chcesz mieć jeden mocny, dopracowany samochód zamiast dwóch różnych aut. I właśnie od tej codziennej strony warto zacząć ocenę jego proporcji i wyglądu.

Fioletowe BMW M5 G90 pędzi po mokrej drodze, otoczone polami i drzewami.

Jak wygląda i co mówi o nim sama sylwetka

Nowe M5 nie krzyczy stylistyką tak mocno, jak niektóre auta torowe, ale nie ma w nim też żadnej przypadkowości. Nadwozie ma 5096 mm długości, 1970 mm szerokości i 1510 mm wysokości, więc wizualnie jest długie, niskie i bardzo szerokie. Najlepiej widać to z przodu i z profilu, gdzie auto stoi na dużych kołach, a proporcje zdradzają, że nie jest to lekka zabawka, tylko masywna maszyna z realnymi ambicjami dynamicznymi.

Wnętrze idzie w podobnym kierunku. Zamiast teatralnej przesady mamy sportową kabinę z opcjami typu skóra Merino, akcenty z włókna węglowego i mocno kierowcy podporządkowany kokpit. To ważne, bo przy takim samochodzie liczy się nie tylko moc, ale też to, czy auto daje poczucie kontroli. M5 robi to dobrze, choć bez zbędnej lekkości stylistycznej. I bardzo dobrze, bo ten model nie potrzebuje udowadniać swojej wyjątkowości na każdym centymetrze nadwozia.

To wrażenie robi się jeszcze mocniejsze, kiedy spojrzy się na liczby. Sam wygląd nie opowie jednak całej historii, dlatego przechodzę do rzeczy, które naprawdę pomagają ocenić auto przed zakupem.

Najważniejsze dane techniczne, które warto znać przed zakupem

W przypadku M5 same deklaracje marketingowe nie wystarczą. Kluczowe są parametry, bo to one pokazują, czy masz do czynienia z autem efektownym, czy faktycznie wyjątkowym. Poniższa tabela zbiera najważniejsze liczby w jednym miejscu.

Parametr Wartość Dlaczego to ma znaczenie
Układ napędowy 4,4 V8 + silnik elektryczny, hybryda plug-in, 8-biegowa automatyczna skrzynia Łączy klasyczny charakter dużego V8 z natychmiastową reakcją elektryka
Moc systemowa 727 KM To poziom, który przenosi M5 w okolice aut z wyższej półki osiągów
Moment obrotowy 1000 Nm Najbardziej czuć go w średnim zakresie i przy wyprzedzaniu
0-100 km/h 3,5 s W praktyce oznacza bardzo mocny start bez względu na warunki drogowe
Prędkość maksymalna 250 km/h, opcjonalnie 305 km/h z M Driver's Package Na autostradzie i torze różnica jest realna, nie tylko katalogowa
Zasięg elektryczny WLTP 62-68 km W mieście można poruszać się lokalnie bezemisyjnie, ale to nie jest auto do liczenia wyłącznie na prąd
Bateria 18,6 kWh To ona pozwala wykorzystać hybrydowy charakter auta w codziennym ruchu
Ładowanie AC 11 kW, 0-100% w 2:15; DC 205 kW, 10-80% w 30 min Przy odpowiedniej infrastrukturze ładowanie nie jest problemem
Masa własna 2515 kg To liczba, którą trzeba pamiętać, bo wpływa na hamowanie, ogumienie i odczucia w zakrętach
Bagażnik 466 l Jak na superlimuzynę to wynik bardzo użyteczny na co dzień

Najważniejsza konkluzja? To nie jest lekki samochód, tylko bardzo szybka limuzyna z ogromnym zapasem mocy. I właśnie masa robi tutaj największą różnicę w odbiorze auta, bo 727 KM pomaga ją ukryć, ale nie kasuje praw fizyki. Z tego powodu trzeba jeszcze zobaczyć, jak M5 zachowuje się w ruchu, a nie tylko na papierze.

Jak jeździ i gdzie widać kompromisy

BMW nie zostawiło tego auta samo sobie z dużą mocą i ciężarem. Napęd M xDrive jest wyraźnie ustawiony pod tylną oś, a kierowca może korzystać także z trybu 2WD, czyli napędu wyłącznie na tył przy wyłączonym DSC. To ważne, bo pokazuje, że M5 nie zostało „zabezpieczone” wyłącznie pod przeciętnego użytkownika. Producent zostawił też miejsce dla bardziej świadomego kierowcy, który chce czuć samochód, a nie tylko szybkie liczby na ekranie.

W praktyce samochód ma kilka warstw charakteru. W trybie hybrydowym potrafi jechać spokojnie i płynnie, w elektrycznym robi się zaskakująco cichy, a po przełączeniu w bardziej dynamiczne ustawienia szybko przypomina, po co w ogóle istnieje litera M. W opcjonalnym M Drive Professional pojawia się tryb TRACK, M Laptimer i Boost Control, czyli funkcje, które przydają się wtedy, gdy chcesz z auta wycisnąć więcej niż tylko szybki sprint spod świateł. Dla mnie to właśnie one odróżniają M5 od wielu rywali, którzy świetnie wyglądają w katalogu, ale są mniej przekonujący, gdy temperatura opon i hamulców zaczyna mieć znaczenie.

Warto też pamiętać o zawieszeniu i układzie jezdnym. Adaptacyjne amortyzatory, skrętna tylna oś i bardzo mocne hamulce tworzą pakiet, który ma przykryć masę auta i sprawić, że prowadzi się ono pewnie. To się udaje, ale nie oszukuje fizyki całkowicie. Przy szybkim tempie czuć, że ten samochód potrzebuje przestrzeni, dobrego asfaltu i kierowcy, który rozumie, że najkrótsza droga do frajdy nie zawsze oznacza najbardziej agresywną jazdę. To właśnie ten praktyczny kompromis odróżnia M5 od aut, które są szybkie tylko przez pierwszy kilometr.

Skoro już wiadomo, jak ten samochód jeździ, warto zadać pytanie, które pojawia się niemal od razu po zestawieniu danych: czy lepszy jest sedan, czy Touring?

Sedan czy Touring i co zyskujesz, wybierając jeden z nich

W przypadku najnowszego M5 wybór nie jest trudny, ale warto go zrobić świadomie. Sedan jest bardziej klasyczny, odrobinę lżejszy i tańszy, a Touring daje więcej praktyczności bez rezygnacji z osiągów. Różnica cenowa nie jest ogromna, więc decyzję naprawdę warto oprzeć na stylu życia, a nie na samym prestiżu wersji.

Cecha M5 Limuzyna M5 Touring Co z tego wynika
Cena startowa w Polsce 687 500 zł 698 000 zł Touring kosztuje niewiele więcej, więc dopłata kupuje przede wszystkim praktyczność
0-100 km/h 3,5 s 3,6 s Sedan jest minimalnie szybszy, ale różnica w codziennym użyciu jest symboliczna
Masa własna 2515 kg 2555 kg Touring jest cięższy, więc w teorii nieco mniej zwarty w odczuciu
Bagażnik 466 l 500-1630 l Tu Touring wygrywa bez dyskusji, zwłaszcza jeśli auto ma jeździć z rodziną lub na dłuższe wyjazdy
Zasięg elektryczny WLTP 62-68 km 60-66 km Sedan ma minimalnie lepszy wynik, ale nie jest to przewaga decydująca

Jeżeli ktoś szuka bardziej „czystej” sylwetki i preferuje klasyczną limuzynę, sedan ma więcej sensu. Jeśli natomiast auto ma być jednym samochodem do wszystkiego, Touring jest bardzo mocnym argumentem samym w sobie. Ja patrzę na to tak: sedan wybiera się sercem i proporcjami, Touring rozsądkiem i użytecznością. Obydwie odpowiedzi są dobre, ale dla różnych kierowców.

To prowadzi do ostatniego, najważniejszego pytania: ile trzeba za to zapłacić i kto rzeczywiście skorzysta na takim aucie najbardziej?

BMW M5 G90 w Polsce i dla kogo to ma sens

W Polsce cena startowa sedana wynosi 687 500 zł, więc to nie jest samochód dla kogoś, kto liczy każdy kilometr wyłącznie pod kątem kosztu. Nawet jeśli hybryda plug-in pozwala poruszać się po mieście na prądzie i ładować auto w domu lub na szybkiej ładowarce, M5 nadal pozostaje autem klasy premium o bardzo wysokich kosztach wejścia. W praktyce do podstawowej kwoty trzeba jeszcze doliczyć konfigurację, ubezpieczenie, opony 20/21 cali i eksploatację układu, który został stworzony do ciężkiej pracy.

To auto ma sens przede wszystkim dla osoby, która chce jednego samochodu do wielu zadań: szybkiej trasy, codziennej jazdy, reprezentacyjnego wyglądu i okazjonalnej zabawy na zamkniętym torze. Jeśli ktoś oczekuje brutalnej lekkości i purystycznego charakteru, bardziej trafione będą inne M-ki albo lżejsze coupe. Jeśli jednak priorytetem jest moc, komfort, cztery drzwi i realna użyteczność, M5 trafia w bardzo szeroki zakres potrzeb.

Największą pułapką przy takim aucie jest patrzenie wyłącznie na moc. To błąd, bo tutaj równie ważne są hamulce, masa, geometria zawieszenia i sposób, w jaki auto przenosi siłę na asfalt. Dlatego przed decyzją warto zrobić dłuższą jazdę próbną, najlepiej w kilku trybach, a nie tylko przez chwilę na prostym odcinku. Wtedy najłatwiej zrozumieć, czy to samochód dla Ciebie, czy tylko efektowny obiekt pożądania.

Co warto zapamiętać przed konfiguracją nowego M5

Jeśli miałbym zamknąć ten temat w kilku zdaniach, powiedziałbym tak: nowe M5 nie próbuje być najlżejsze ani najbardziej purystyczne, tylko najbardziej kompletne. Ma ogromną moc, sensowny zasięg elektryczny do miasta, bardzo solidne przyspieszenie i nadal zachowuje charakter auta dla kierowcy, a nie wyłącznie dla tabelki z parametrami.

Najbardziej rozsądne podejście do tego modelu jest proste: najpierw zdecyduj, czy chcesz sedana, czy Touring, potem sprawdź, jak naprawdę korzystasz z auta, a dopiero na końcu dopieszczaj konfigurację dodatkami. W takim samochodzie to właśnie dopasowanie do życia robi większą różnicę niż pojedynczy rekord katalogowy. I chyba to jest największa siła nowego M5: potrafi być jednocześnie rozsądnym wyborem dla bardzo zamożnego kierowcy i emocjonalnym samochodem z ambicjami supersamochodu.

FAQ - Najczęstsze pytania

Tak, bo M5 łączy osiągi z realną użytecznością. W trybie elektrycznym może przejechać 62-68 km według WLTP, a sedan oferuje bagażnik o pojemności 466 l. Trzeba jednak pamiętać, że to ciężkie auto - masa własna sedana wynosi 2515 kg.

Sedan kosztuje od 687 500 zł i przyspiesza do 100 km/h w 3,5 s, a Touring od 698 000 zł i potrzebuje 3,6 s. Touring jest cięższy, ale ma znacznie większy bagażnik - 500-1630 l, więc lepiej sprawdzi się w podróży i przy codziennym wożeniu większego bagażu.

Te wartości przekładają się na bardzo mocne przyspieszenie i elastyczność w każdych warunkach. BMW podaje 0-100 km/h w 3,5 s, a prędkość maksymalna wynosi 250 km/h albo 305 km/h z M Driver's Package. Najmocniej czuć to przy wyprzedzaniu i w średnim zakresie prędkości.

BMW zastosowało napęd M xDrive ustawiony wyraźnie pod tył, a kierowca może też wybrać tryb 2WD przy wyłączonym DSC. Pomagają również adaptacyjne amortyzatory, skrętna tylna oś i mocne hamulce. W pakiecie M Drive Professional dostępne są też TRACK, M Laptimer i Boost Control.

Oceń artykuł

Ocena: 0.00 Liczba głosów: 0

Tagi:

bmw m5 hybryda plug-in v8 touring m xdrive

Udostępnij artykuł

Radosław Baranowski

Radosław Baranowski

Nazywam się Radosław Baranowski i od 13 lat z pasją zajmuję się motoryzacją. Moje zainteresowanie tym tematem zaczęło się w dzieciństwie, gdy spędzałem godziny na obserwowaniu, jak samochody przejeżdżają obok mnie. Z biegiem lat ta ciekawość przerodziła się w głęboką wiedzę, którą staram się dzielić z innymi. Piszę o różnych aspektach motoryzacji, od nowinek technologicznych po porady dotyczące eksploatacji pojazdów. W swojej pracy kładę duży nacisk na rzetelność informacji, dlatego zawsze dokładnie sprawdzam źródła i porównuję dane, aby dostarczać czytelnikom jasne i zrozumiałe treści. Staram się upraszczać skomplikowane zagadnienia, aby każdy mógł z łatwością zrozumieć świat motoryzacji. Moim celem jest nie tylko informować, ale także inspirować do odkrywania pasji związanych z samochodami.

Napisz komentarz